|
Mirosław Kijowicz o filmie "Sztandar":
(...) Organizacja całej pracy była niezwykle sprawna. Komeda miał tylko jeden problem: w filmie wprawdzie wszytkie ludziki są umundurowane, ale jeden z
nich jest enfant terrible - po prostu wszytko mu się pokićkalo w główce. I ten właśnie gentelman stanowił pewien muzyczny problem: jak go zinterpretować? I tu Komeda wpadł na pomysł, żeby uzyć... to byl klarnet? Chyba tak (...). [Jazzi 20]
Na krążku niezapomniany utwór "Nim wstanie dzień", przebój Edmunda Fettinga. Ciekawostką jest robocze wykonanie kompozytora, Krzysztofa Komedy. Piosenka do dziś wielokrotnie wznawiana, np.: "Nim wstanie dzień".
Fragment z "Laterna magica" (Czołówka) był wydany wcześniej na czteropłytowej składance "Muzyka Krzysztofa Komedy" i "Muzyka Krzysztofa Komedy vol.4". Nagrania z "Sult" również na "Soundtracks from Henning Carlsen movies".
Pozostała muzyka nigdzie indziej nie publikowana.
|